Artykuły

101 badmintonistów i obronione lotki meczowe

Białystok tym razem był pierwszym turniejem w nowym sezonie. Widać, że badmintoniści nie mogli się doczekać rywalizacji – na Podlasiu zjawiło się aż 101 Seniorów. Gry toczyły się dwa dni.

Nie brakowało emocji, rozgrywano jak zwykle wiele pojedynków 3 setowych, ale co ciekawe sporo meczów kończyło się porażką graczy mających wcześniej lotki meczowe – takie gry chce się oglądać. A że co niektórym ta „jedna lotka” będzie śnić się jeszcze długo? To jest sport :)

W grupie 0 u kobiet tym razem konieczne było zebranie kilku pań, każda z innej kategorii-triumfowała Agnieszka Trzcińska. U Panów, po długiej dominacji Wiktora Drude tym razem najlepszy okazał się Tomasz Lipski, który w meczu grupowym dość łatwo pokonał W. Drude, a w niedzielnym finale, również w dwóch setach wygrał z Dominikiem Statnikiem – 21:18, 21:17.

W grupie 1 tym razem zagrano aż w 4 grupach. Nie miał szczęścia w losowaniu lider listy klasyfikacyjnej Robert Bieganowski. Do grupy dolosowano mu dwóch mocnych graczy z którymi jak się okazało później Robert przegrał – Igora Iwanowa, którego od turnieju w Szczecinie nie widzieliśmy na naszych parkietach oraz Tomasza Kawałkowskiego, który pojawił się po raz pierwszy na naszych zawodach (miejmy nadzieję nie ostatni). Grupę i cały turniej wygrał I. Iwanow, który w finale pokonał Jeana-Sylvaina Delepaut'a – 21:13, 21:10. Ten ostatni zasługuje na ogromne uznanie, w ostatnim czasie zrobił ogromny postęp, pokonał w drodze do finału wielu dobrych badmintonistów oraz pokazał co to znaczy mieć „wybieganie” w tej dyscyplinie. W nielicznej grupie 2 triumfował Andrzej Grzechnik, a w grupę +45 gładko, bez straty seta, wygrał Piotr Łuszkiewicz.
W rywalizacji + 50 najlepszy okazał się Mirosław Mordasiewicz, który w meczu grupowym zrewanżował się Mariuszowi Szmoniewskiemu za ostatnią porażkę podczas Mistrzostw Polski, a w finale wygrał z Markiem Szcześniewskim – 21:10, 17:21, 21:13. W grupie 5 bez niespodzianek, najlepszy okazał się Bolesław Cichocki, w gr. 7 Czesław Gwiazda, a w gr. 8 końcowy sukces odniósł niedawny medalista Mistrzostw Europy Seniorów z Sofii – Kazimierz Prędki.

Gry podwójne były pełne emocji. Wśród kobiet udało się rozegrać nawet dwie kategorie, co nie często się zdarza. W gr.0 triumfowały Ewa Morawiec/Urszula Zielińska. Na uwagę zasługuje fakt, że w zasadzie wszystkie mecze w tej grupie były zacięte, trzysetowe. Miło, że pojawiła się nam nowa kobieta w rozgrywkach, miejmy nadzieję, że i Ewa zostanie z nami na dłużej. Złoto w debla i srebro w miksta powinny ją do tego zachęcić :) W gr. 1 wygrały Dorota Grzejdak/Kasia Baranowska, a tu wspomnę, że wrócił do rywalizacji debel Agata Lipowska/Magda Koba – na pewno dziewczyny jeszcze pokażą jak się gra w badmintona :)

W mikstach też dość ciekawie. Pojawiły się nowe pary, ale w grupie 0 potwierdziła swoją dominację z zeszłego sezonu para Michał Mirowski/Magdalena Kojder, która w finale pokonała nowego miksta Piotra Kopacza/Ewę Morawiec – 21:14, 21:7. W meczu grupowym Piotrek i Ewa, a jakże...bronili meczowych lotek.
W bardzo mocnej obsadzonej grupie 1 najlepsi okazali się Marcin Lipowski/Agata Lipowska, którzy też by wygrać turniej potrzebowali bronić lotek meczowych. Grupę 2 i 4 bez niespodzianek, wygrali je odpowiednio faworyci – Sławomir Ryżyński/Anna Białasiewicz, 4 – Stanisław Wikło/Maria Brzeźnicka.

Gry deblowe panów to dominacja Rosjan w młodszych grupach – grupę 0 wygrał tym razem debiutujący w debla (do tej pory grał miksta) Wiktor Drude, w parze z W. Kublitskijem (kolejna nowa osoba w naszych rozgrywkach). Mimo dwóch lotek meczowych dla rywali - Kuby Firlusa/Łukasza Szmela udało się Rosjanom mecz rozstrzygnąć na swoją korzyść. Liczną grupę +35 wygrała natomiast para Michail Dubinin/ Igor Iwanow, która w finale okazała się lepsza od Piotra Kopacza/Dariusza Szymkiewicza. W grupie 2 wygrali bez większego problemu R. Bieganowski/S. Ryżyński. Być może ta para będzie ze sobą grać teraz częściej, gdyż – jak mówiło się w kuluarach - u dotychczasowego partnera deblowgo Roberta , Radka Olczaka szykuje się dłuższa przerwa od badmintona (poważna kontuzja) – życzymy zdrowia i szybkiego powrotu na boiska :) Robert, a może mikst? :)

Grupę 3 wygrali Dariusz Kraszewki/Stanisław Wikło, grupę 4 gładko Marek Szcześniewski/Piotr Suski, gr. 5 bez straty seta Andrzej Bittner/Leszek Perko, a gr 6. Czesław Gwiazda/Leopold Tukendorf, którzy w jednym z meczów wygrali dopiero 25:23 w trzecim secie.

Warto nadmienić, że w tym roku organizator bardzo zadbał o nagrody. Otrzymaliśmy piękne medale, kobiety za 1 miejsce otrzymywały kosmetyki, za miksta były lampki nocne, ponadto nagrodami był też sprzęt Yonexa. Szkoda tylko, że wręczenie nagród nie mogło się jak zawsze odbyć podczas wieczorku. To zawsze, hmm....dodaje animuszu i integruje :)
No ale niestety – sala w Białymstoku z gumy nie jest. „Pękła” setka chętnych do gry :) Zagraliśmy ok. 170 meczów, konieczne było granie jeszcze w godzinach popołudniowych w niedzielę. Na szczęście zebraliśmy się, mało było niedzielnych walkowerów, wszyscy trzymali sportowy poziom...Mimo, że wieczorek, jak to w Białymstoku, skończył się wczesnym ranem :)

Turniej w Białymstoku jest niemal idealny. Świetna atmosfera, mnóstwo grających, r-e-w-e-l-a-c-j-n-a impreza i jedzenie.... Tylko te 4 boiska psują humor, bo jednak z roku na rok jest nas tam coraz więcej i zawsze robi się bałagan organizacyjny – grać? Nie grać? Do której? Czy w niedzielę? Organizatorzy już nie raz myśleli o nowym miejscu do gry. Druga hala w Białymstoku bardzo droga, ale może okoliczna Choroszcz byłaby dobrym rozwiązaniem?
Tak czy inaczej – do zobaczenia za rok.

Z badmintonowym pozdrowieniem.
Magdalena Kojder

ps. Ogromnie nam brakowało Krysi Cieleckiej i jej niezawodnych zdjęć! Nie było Krysi więc i relacja zdjęciowa będzie skromniutka.


Dodał: Magdalena Kojder
Tutniej: XI Podlaski Turniej Seniorów BRITOP Games

Aktualności
20.06.2012
Ruszyły prace nad stworzeniem Oficjalnej Strony Seniorów Badmintona... Czytaj całość
Logowanie ×
×